Piosenkarz i poeta Jacek Kaczmarski jako symbol “Solidarności”

Jacek Kaczmarski, polski piosenkarz i autor tekstów, kojarzony jest u wielu obywateli z pierwszym duchem “Solidarności”. To właśnie na początku lat 80. XX wieku jego teksty były rozpowszechniane w nieoficjalnych publikacjach. Nazywano je głosem antykomunistycznej opozycji walczącej o prawa człowieka. Wykonawca znany jest również jako autor libretta do bluesowej opery “Kuglarze i wisielcy”, opartej na “Człowiek śmiechu” Wiktora Hugo. Dzieło z muzyką Jerzego Satanowskiego zostało przedstawione w Teatrze Nowym w Poznaniu, podaje strona gdanski.pro.

Wykształcenie

Jacek Marcin Kaczmarski urodził się 22 marca 1957 roku w Warszawie. Przyszły piosenkarz uczył się w miejscowym liceum. W 1980 roku ukończył studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim i obronił pracę magisterską na temat literatury Oświecenia pod kierunkiem profesora Zdzisława Libera.

Już w młodości w jego twórczości stopniowo można było zaobserwować obecność intelektualnych rozważań, zanurzenie w osiągnięciach epoki Oświecenia. Alegoria (znak lub historia, która dosłownie mówi o czymś, ale ma inne prawdziwe, „ukryte” znaczenie) jest często używana w jego kompozycjach.

Kaczmarski rozpoczął karierę muzyczną równolegle ze studiami. Zadebiutował w 1976 roku podczas Targów Warszawskich, a teksty do niektórych swoich kompozycji napisał już wcześniej.

Okres lat 70. można uznać za zdecydowany efekt długiej i owocnej współpracy Kaczmarskiego z Przemysławem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim. Ich pierwszy wspólny program, Mury, powstał w 1979 roku, a następnie powstały Muzeum i Raj.

W 1979 roku Kaczmarski został po raz pierwszy doceniony w skali ogólnopolskiej. Otrzymał nagrodę na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie za piosenkę „Obława”. W 1981 roku otrzymał Nagrodę Dziennikarzy na Festiwalu w Opolu za „Epitafium” dla Włodzimierza Wysockiego, która do dziś jest jedną z jego najcenniejszych piosenek. Ponadto przedstawiciel radzieckiej estrady był osobą, którą Kaczmarski bardzo szanował.

Polskiego piosenkarza można nazwać gitarzystą-samoukiem. Zdolność do nauki gry na tym instrumencie doprowadziła go do wypracowania nietypowej techniki. Wynikało to z faktu, że trzymał gitarę odwrotnie, mimo że nie był osobą leworęczną. Tacy gitarzyści zazwyczaj zmieniają położenie strun na szyjce, tak aby te same struny znajdowały się na instrumencie niżej, tak jak w przypadku praworęcznego gracza, który trzyma instrument w zwykły sposób. Kaczmarski tego nie zrobił, co doprowadziło do konieczności wykonania odpowiednich technik odbiegających od ogólnie przyjętych. Sam muzyk twierdził, że z czasem zaczął to stopniowo zauważać, co umożliwiło mu wykonywanie i nadawanie specyficznego brzmienia akordom basowym.

Epoka zmian 

Kaczmarski był na wyjeździe we Francji, kiedy w Polsce został wprowadzony stan wojenny. Stało się to 13 grudnia 1981 roku. Postanowił wtedy nie wracać do kraju.

Wykonawca przekazywał część zysków na wsparcie podziemnej “Solidarności”. W Monachium w Radiu Wolna Europa prowadził program „Kwadrans Jacka Kaczmarskiego”. Później słynny piosenkarz zaczął reprezentować redakcję Polskiego Radia. Pisał komentarze polityczne dla głównego portalu informacyjnego “Fakty, Wydarzenia, Opinie”. Pracował tam do 1994 roku, kiedy to zlikwidowano polską sekcję radia (główną misją radia było nadawanie programów do państw niedemokratycznych i totalitarnych, a Polska od kilku lat do nich nie należała).

Od 1990 roku Kaczmarski niemal nieustannie przebywał w Polsce. Koncertował i pracował. Po 9 latach współpracy ze Zbigniewem Łapińskim powstał album Live. W 2001 roku otrzymał on platynową płytę. W tym czasie poziom sprzedaży przekroczył 50 tysięcy egzemplarzy. Trio Kaczmarski-Gintrowski-Łapiński współpracowało także przy albumach “Wojna Postu z Karnawałem” (1993) i “Sarmatia” (1994).

W 1995 roku Kaczmarski postanowił osiedlić się w pobliżu australijskiego miasta Perth wraz ze swoją drugą żoną Ewą i dziewięcioletnią córką Patrycją. Z tą decyzją wiąże się również wydanie kompozycji „1789”. Jej tytuł faktycznie „kieruje” słuchacza do formacji geologicznej znajdującej się niedaleko jego miejsca zamieszkania. Tym razem emigracja, mimo znacznej odległości geograficznej, nie zamknęła drogi do koncertowania w Polsce.

W 2001 roku Kaczmarski obchodził 25-lecie działalności scenicznej. Zaprezentował wówczas publiczności album “Dwadzieścia (5) lat później”. Tytuł płyty kojarzony jest z okresem początku ruchu solidarnościowego.

W 2002 roku u piosenkarza zdiagnozowano zaawansowanego raka przełyku. Kaczmarski zdecydował się poddać zaawansowanej terapii w Austrii. Miał nadzieję uniknąć operacji, gdyż ta mogłaby na zawsze uszkodzić jego struny głosowe. W tym czasie miał zaplanowaną dużą liczbę koncertów połączonych ze zbiórką pieniędzy. Nie przyniosło to jednak żadnych rezultatów, a Kaczmarski zmarł w gdańskim szpitalu po dwóch latach walki z chorobą. Stało się to 10 kwietnia 2004 roku.

Głęboka indywidualność w tekstach 

Kaczmarski w swoich tekstach wykazywał się pewną ironią i umiejętnością zwrócenia uwagi na osobliwość kulturową. Wzbudza to zainteresowanie słuchacza i chęć zapoznania się z nową treścią. Prawdziwym talentem Kaczmarskiego było malowanie obrazów. Unikatowym był program „Muzeum”, przygotowany we współpracy ze Zbigniewem Łapińskim i Przemysławem Gintrowskim, który był poświęcony opisom dzieł sztuki (tzw. ekfrazom).

W pracach nie brakuje również odniesień do malarstwa. W tym kontekście warto wspomnieć o “Zatrutej studni”, która nawiązuje do serii obrazów Jacka Malczewskiego, ironiczne “Gracze” oparte na “Grający w karty” Caravaggia.

Inną charakterystyczną cechą tej pracy jest niebywała zdolność do stylizacji. Zdolności stylistyczne Kaczmarskiego pozwalały mu na bardzo swobodne traktowanie historii kultury, mówienie o przeszłości i historycznej egzystencji głosem jak najbardziej jej bliskim, a jednocześnie nowoczesnym. Doskonałym przykładem jest “Rozmowa z portretem w XVI-wiecznej trumnie”, która początkowo sprawia wrażenie konserwatywnego manifestu, ale z czasem przedstawia coraz wyraźniejszą wizję naszego historycznego bagażu.

Powieści 

Powieści to kolejny obszar twórczości słynnego piosenkarza. Pierwszą z nich jest “Autoportret z kanalią”. Dzieło to wywołało sporo krytyki i dziennikarskiego szumu. Przedstawia bowiem polskie środowiska opozycyjne w krzywym zwierciadle. Część prasy zareagowała negatywnie na tę publikację i oskarżyła piosenkarza o zdradę rewolucyjnych ideałów i niezgodę z duchem “Solidarności”.

Takie prace Kaczmarskiego przeważnie wykorzystywały wątki autobiograficzne. Warto przypomnieć, że „Plaża dla psów” opowiada o konsekwencjach jego życia i pobytu w Australii, a „O aniołach innym razem” powraca do tematu uzależnienia, tym razem na tle przemian w Polsce w 1989 roku.

Konsekwencje sławy Kaczmarskiego jako piosenkarza były często postrzegane dość niejednoznacznie w kontekście prezentacji i literackiej percepcji jego twórczości. Krytycy uważają, że wniósł on znaczący wkład w polską kulturę powojenną jako autor tekstów piosenek i kompozytor. Pozwoliło mu to szybko zdobyć dużą popularność. Jego wkład w rozwój polskiej kultury jest nie do przecenienia dla przyszłych pokoleń.

Wilhelm Stryowski – historia gdańskiego artysty

Zajmuje wyjątkowe miejsce wśród gdańskich artystów. W XXI wieku niewiele wiadomo o tej postaci w jego rodzinnym mieście, a przecież zasługuje na pamięć. Mowa...

Historia jarmarku świątecznego w Gdańsku

Boże Narodzenie to jedno z najważniejszych świąt dla całego chrześcijańskiego świata. Niesie ze sobą radość, ciepło i rodzinny komfort. Zazwyczaj cała rodzina zbiera się,...
..... .