Setki tysięcy dolarów za portrety bez twarzy: 5 kroków, które zaprowadziły Ewę Juszkiewicz do sukcesu

Świat sztuki współczesnej to bezlitosna gra, w której tysiące utalentowanych twórców latami czekają na swoją szansę, a na szczyt docierają tylko nieliczni. W połowie lat 20. XXI wieku polska malarka Ewa Juszkiewicz znajduje się u szczytu sławy. Jej prace wystawiane są w prestiżowych filiach Gagosian Gallery, znikają na aukcjach Sotheby’s i Christie’s za astronomiczne kwoty, a dom mody Louis Vuitton wypuszcza torebki z zaprojektowanym przez nią dekorem.

Utalentowana gdańszczanka, tworząca w technice klasycznej, nie tylko zdobyła rozgłos, ale zdołała stać się jedną z najdroższych współczesnych artystek w Europie Środkowo-Wschodniej. O jej błyskotliwym koncepcie, doskonałym wyczuciu trendów i umiejętności przyciągnięcia uwagi kolekcjonerów opowiadamy w tym artykule na portalu gdanski.pro.

Krok pierwszy: odrzucenie złotych standardów

Kiedy Ewa Juszkiewicz studiowała na akademiach sztuk pięknych w Gdańsku i Krakowie, w przestrzeni artystycznej dominowały abstrakcja, wideoinstalacje oraz cyfrowe formy twórczości. Klasyczne malarstwo figuratywne uchodziło za przeżytek. Większość absolwentów uczelni artystycznych starała się być maksymalnie awangardowa lub konceptualna.

Ewa Juszkiewicz poszła inną drogą. Postanowiła nie odrzucać klasyki, lecz poddać ją transformacji. Jej genialna strategia opiera się na stworzeniu idealnego wizualnego kontrastu. Artystka bierze na warsztat portrety z epoki oświecenia i klasycyzmu (m.in. prace Élisabeth Vigée-Lebrun, François Bouchera czy Thomasa Gainsborough), które zamożni, konserwatywni kolekcjonerzy uwielbiają za luksusowy charakter i piękno. Kopiuje oryginały z niemal fotograficzną precyzją, perfekcyjnie odtwarzając blask atłasu, matowość aksamitu, delikatność koronek, ułożenie dłoni i pozę modelki. Jednak gdy wzrok widza wędruje ku głowie postaci, następuje wizualny szok. Zamiast twarzy dostrzegamy:

  • kompozycje florystyczne — grzyby, porosty, liście i egzotyczne kwiaty, które sprawiają wrażenie żywych organizmów wyrastających prosto z ciała;
  • surrealistyczne drapowania — tkaniny skręcone w ciasne węzły przypominające kokony, nierzadko wywołujące uczucie klaustrofobii i duszności;
  • przeskalowane fryzury — włosy zaplecione w dziwaczne warkocze, kosze czy abstrakcyjne formy, które całkowicie pochłaniają głowę, odwracając modelkę tyłem do widza.

Takie podejście wywołuje efekt doliny niesamowitości (uncanny valley) — stan psychologiczny, w którym obiekt do złudzenia przypomina człowieka, ale nim nie jest, a owo podobieństwo budzi niepokój, odrazę lub brak zaufania. Ewa Juszkiewicz zmusza nas do odczuwania dyskomfortu podczas patrzenia na to, co przez stulecia uchodziło za absolutny szczyt harmonii.

Krok drugi: wpisanie się w trend feministyczny

Aby odnieść sukces w świecie sztuki, sam talent nie wystarczy — trzeba rezonować z nastrojami społecznymi. Polska malarka zaczęła tworzyć swoje słynne, pozbawione twarzy portrety na początku ubiegłej dekady. Był to strzał w dziesiątkę, ponieważ świat ogarniała właśnie nowa fala feminizmu, która wkrótce przerodziła się w ruch #MeToo.

W odpowiedzi na społeczne zapotrzebowanie artystka z Gdańska zaproponowała potężną koncepcję artystyczną. Zamazana twarz na obrazie to wymowny manifest pokazujący, jak patriarchalne społeczeństwo przez stulecia wymazywało kobiecą tożsamość. Podczas gdy dawni mistrzowie pieczołowicie malowali wystawne suknie, sprowadzali swoje modelki do roli pięknych dekoracji, całkowicie ukrywając ich prawdziwą istotę.

Światowe muzea i krytycy poszukiwali wówczas nowych nazwisk, zdolnych mówić o prawach kobiet językiem sztuki wysokiej. Twórczość Ewy Juszkiewicz idealnie wpisywała się w te kryteria. Płótna Polki kupowano nie tylko dlatego, że były świetnym malarstwem, ale przede wszystkim dlatego, że stanowiły donośny głos w dyskusji feministycznej, który czołowe galerie świata chciały mieć w swoich zbiorach.

Krok trzeci: trafny marketing galeryjny

Prawdziwy sukces dla każdego twórcy oznacza wyjście poza lokalne wystawy i znalezienie się na celowniku globalnych gigantów sztuki. Miedzynarodowe uznanie przyniosła Juszkiewicz współpraca z Almine Rech — wpływową galerią z oddziałami w Paryżu, Nowym Jorku i Londynie.

Instytucja uruchomiła klasyczną dla wielkiego rynku sztuki strategię: systematyczny wzrost cen oraz sztuczny deficyt prac polskiej artystki. Bezpośredni zakup obrazu Juszkiewicz na rynku pierwotnym stał się niemal niemożliwy. Kolekcjonerzy trafiali na długie listy oczekujących i musieli udowadniać swoją lojalność wobec galerii. Wywołany w ten sposób szum natychmiast rozgrzał rynek wtórny — dzieła artystki zaczęły z oszałamiającą prędkością pojawiać się na prestiżowych światowych aukcjach.

Na początku lat 20. XXI wieku gdańska malarka wykonała ostateczny skok na artystyczny Olimp, podpisując kontrakt z Gagosian. Współpraca z najpotężniejszym imperium galeryjnym na świecie automatycznie gwarantuje twórcom status artystów, których prace utrzymują wysokie ceny, świetnie się sprzedają i nie tracą na wartości bez względu na zmieniające się mody czy koniunkturę. Od tego momentu obrazy Ewy Juszkiewicz to nie tylko uznana sztuka, lecz także pewne aktywo inwestycyjne najwyższej klasy.

Krok czwarty: aukcyjny boom

Po pandemii w 2020 roku globalny rynek sztuki przeszedł zauważalną metamorfozę. Nowe pokolenie nabywców — kolekcjonerzy z pokolenia milenialsów — poszukiwało malarstwa o nieskazitelnej, klasycznej technice, ale z odważnym, buntowniczym przesłaniem. Prace Ewy Juszkiewicz okazały się idealną odpowiedzią na ich potrzeby.

Pojawienie się obrazów Polki na elitarnych wieczornych licytacjach, gdzie sprzedawane są najdroższe dzieła, stanowiło absolutny przełom w jej karierze. Zamiast płynnego wzrostu cen, na rynku sztuki nastąpiła prawdziwa eksplozja, która całkowicie rozbiła w pył ostrożne prognozy ekspertów.

Dom aukcyjny i dataTytuł obrazuEstymacja (Szacowana cena)Cena końcowaWynik
Phillips
(Nowy Jork, listopad 2021)
Girl in Blue / „Dziewczyna w błękicie”$80,000 – $120,000$730,800Ponad sześciokrotne przebicie górnej granicy estymacji
Christie’s
(Nowy Jork, 10 maja 2022)
Portrait of a Lady (After Louis Léopold Boilly) / „Portret damy” (według Louisa-Léopolda Boilly’ego)$200,000 – $300,000$1,560,000Absolutny historyczny rekord i pierwsza w historii sprzedaż pracy artystki za ponad milion dolarów
Phillips
(Nowy Jork, 18 maja 2022)
Untitled (After Joseph Karl Stieler) / Bez tytułu (według Josepha Karla Stielera)$300,000 – $500,000$1,058,500Druga udana sprzedaż obrazu za kwotę przekraczającą milion dolarów z dwukrotnym przebiciem estymacji

Niespotykana dynamika wzrostu cen sprawiła, że dzieła malarki stały się jedną z najbardziej dochodowych inwestycji w sztukę współczesną. Kolekcjonerzy, którzy kupowali płótna Ewy Juszkiewicz w 2015 roku za symboliczne kilka tysięcy euro, w zaledwie pięć lat pomnożyli swój kapitał setki razy.

Krok piąty: wyjście poza rynek sztuki

Najwyższym stopniem uznania dla każdego twórcy jest moment, w którym jego sztuka naturalnie przenika do kultury masowej. Dla Ewy Juszkiewicz ten przełom nastąpił w 2023 roku. Marka Louis Vuitton zaprosiła ją do udziału w projekcie Artycapucines — corocznej kolaboracji słynnego domu mody ze światowej klasy artystami.

Ewa Juszkiewicz zinterpretowała na nowo swoją pracę Ginger Locks („Rude pukle”), inspirowaną malarstwem portretowym Élisabeth Vigée-Lebrun, i przeniosła ją na kultową torebkę Capucines. Polska malarka wzbogaciła projekt o trójwymiarowe detale w kształcie kosmyków włosów oraz eleganckich pereł. Dzięki tej wizji, akcesorium stało się bardziej obiektem sztuki niż zwykłym dodatkiem modowym.

Torebka błyskawicznie stała się obiektem pożądania influencerów, celebrytów i kolekcjonerów. Juszkiewicz udało się skutecznie zatrzeć granicę pomiędzy elitarnym rynkiem sztuki a masową popkulturą. Po współpracy z Louis Vuitton nazwisko gdańskiej artystki zaczęto kojarzyć nie tylko ze światem współczesnego malarstwa, ale z globalną kulturą wizualną jako taką.

Burząc tradycyjne kanony piękna, Ewa Juszkiewicz stworzyła unikalny koncept, który niezwykle trafnie rezonuje ze współczesnymi oczekiwaniami społecznymi. Jej komercyjny triumf to idealna mieszanka mistrzowskiej techniki, odważnej idei i przemyślanego marketingu, która zamieniła obrazy malarki z Gdańska w jedne z najbardziej pożądanych trofeów w świecie sztuki.

Rozwój branży adwokackiej w Gdańsku

Zakończenie I wojny światowej w 1918 roku i podpisanie Traktatu Wersalskiego w 1919 roku zapoczątkowały przemiany geopolityczne na mapie Europy. Zmiany dotknęły również Polskę,...

Grażyna Wolszczak: historia gdańskiej aktorki

W Gdańsku urodziło się wiele znanych w Polsce osób. W tym mieście dorastali, zakochiwali się i robili pierwsze kroki zawodowe. Jedną z nich była...
..